niedziela, 8 lipca 2012

Rodział 1 i notka organizacyjna :)

Do samoloty miałam jeszcze bardzo dużo czasu - 10 godzin. Sięgnęłam po laptopa i włączyłam moją playlistę na full . Dziadkowie poszli do pracy więc nie martwiłam się, że ich obudzę. Zaczęłam myśleć o tym jaką minę będzie miała Cher jak mnie zobaczy, ponieważ postanowiłam jej zrobić niespodziankę. Myślałam o ty dość długo, bo gdy się ocknęłam zostało mi tylko 8 godzin. Dodałam jeszcze szybkiego tweet'a :


Zapowiada się wspaniały dzień . xxx

i poszłam wziąć kąpiel. Ubrałam się w TO, zrobiłam wysokiego koka, zjadłam szybkie śniadanie i poszłam się spakować. Nie zajęło mi to dużo czasu, ponieważ większość ciuchów miałam w Polsce i zabrała je mama i Alex. 
Kiedy skończyłam do domu weszła babcia. Chciałam jej wszystko opowiedzieć, ale najwidoczniej mama do niej już zadzwoniła, bo powiedziała tylko :
- Siadaj szybko i jedz obiad, bo głodnej cię nie wpuszczę !
Uśmiechnęłam się szeroko i zrobiłam jak staruszka kazała. Po jedzeniu zadzwoniłam po taksówkę. Gdy usłyszałam klakson złapałam za walizkę i wybiegłam z domu szybko żegnając się z babcią. Do lotniska było 30 minut, więc włożyłam słuchawki do uszu i patrzyłam przez okno na piękny Berlin. 
Przez korki ledwo co zdążyłam na lotnisko. Jak na tą porę było tam bardzo dużo ludzi i fotoreporterów ?! "Może ktoś sławny będzie ze mną leciał ? " - pomyślałam i z uśmiechem ruszyłam dalej.
Byłam bardzo podekscytowana tym, że wreszcie wracam do Londynu i nawet nie zauważyłam, że już jestem  w samolocie. Zajęłam miejsce przy oknie. Leciałam pierwszą klasą ponieważ moi trochę nadopiekuńczy rodzice chcieli, abym dotarła bezpiecznie. Odwróciłam się w stronę okna, aby jeszcze raz spojrzeć na wspaniały, wieczorny krajobraz niemieckiej stolicy. Już nie mogłam się doczekać lądowania. Z przemyśleń wyrwał mnie głęboki głoś chłopaka. Nie widziałam dokładnie jego twarzy, ponieważ jego bujne włosy mu ją zasłaniały.
- Hej czy to miejsce obok ciebie jest wolne ? - spytał
- Jasne, siadaj - uśmiechnęłam się .
Gdy chłopak już usiadł postanowiłam zacząć rozmowę. Nie ukrywam, że jestem bardzo kontaktowa.
- Witaj, nazywam się Vanessa, ale mów do mnie Vann albo Vaniii ! - przedstawiłam się nie przestając się uśmiechać
- Miło Cię poznać , ja jestem ....
_________________________________________________________________________________
 No to chyba na tyle ...
Wiem , strasznie krótki wyszedł, ale obiecuję następne będą dłuższe ! :)


A więc to mój pierwszy blog z opowiadaniem, więc wybaczcie, za wszelakie błędy ... ; )
Mam na imię Marika, interesuję się oczywiście ONE DIRECCTION i chyba tak jak każda nastolatka modą ;) Mam nadzieję, że polubicie tego bloga i polecicie go znajomym !
PS rodziały będą dodawane  mniej więcej co tydzień lub częściej :) 

1 komentarz: