Nikogo nie było w domu, a drzwi były otwarte !
- Halo ! Halo ! Jest tu ktoś ?! - krzyczałam
Serce mi drżało, ręce mi się trzęsły , a nogi miałam jak z waty ... bałam się ! Bałam się, że zaraz zza ściany wyskoczy psychopata z nożem, albo zboczeniec . Nie wiedziałam co robić ! Rodzice i Cher nie odbierali telefonów. Nie miałam tu nikogo bo przecież nie mieszkałam tu od roku. Postanowiłam wziąć kij bejsbolowy Alex i sprawdzić cały dom. Minęło 30 minut , na szczęście nikogo nie znalazłam ani nic nie zginęło. Byłam już spokojniejsza i postanowiłam po raz kolejny zadzwonić do rodziców. Nadal nic ...
A co jeśli coś im się stało ? Albo ktoś ich porwał ? Co ja mam zrobić ? takie myśli przebiegały przez moją głowę ... Postanowiłam, że poczekam do rana, bo przecież nic innego nie mogę zrobić. Jeśli dalej ich nie będzie pójdę na policje. Przez następną godzinę płakałam na zmian z dzwonieniem do rodziców.
- No nich ktoś w końcu odbierze ! - krzyczałam płacząc
W końcu zmęczyłam się tym płaczem i zasnęłam . Obudził mnie dzwonek do drzwi . Szybko wstałam z kanapy i podbiegłam do drzwi . W między czasie spojrzałam na zegarek, była 2:30. Ku mojemu zdziwieniu w drzwiach stali moi rodzice z Alex . Cali i zdrowi, no może nie do końca.
- GDZIE WY BYLIŚCIE ?! CZEMU NIE ODBIERALIŚCIE TELEFONÓW ?! CZEMU ZOSTAWILIŚCIE OTWARTE DRZWI ?! - pytałam cały czas krzycząc - I ALEX CO CI SIĘ STAŁO ?! - spytałam wskazując szybkim ruchem na plaster na głowie dziewczynki .
- Spokojnie kochanie, zaraz ci wszystko wyjaśnimy - uspokajała mnie mama
- No ja mam nadzieje , nawet nie wiecie jak się bałam .
Rodzice weszli do domu i kazali Alex iść spać , a mnie poprosili żebym poszła z nimi do salonu .
Kiedy usiedliśmy tata zaczął tłumaczyć :
- Skarbie twoja siostra spadła z łóżka gdy ciebie nie było, upadła na głowę i musieliśmy szybko jechać na pogotowie . Najwidoczniej tak się śpieszyliśmy, że zapomnieliśmy zamknąć drzwi ...
- Dobrze, ale czy nie mogliście mnie o tym poinformować albo chociaż odebrać ode mnie telefonu ?! - spytałam lekko podirytowana
- Mój telefon się rozładował kiedy próbowałam do ciebie zadzwonić, a tata nie wziął telefonu . Kochanie naprawdę cię przepraszamy, że najadłaś się przez nas tyle strachu . - wyjaśniła mama
- I wypłakałaś tyle łez - dopowiedział tata .Musiał zauważyć mój rozmazany makijaż .
- Dobrze , niech już będzie .. wybaczam wam - powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam - A czy Alex nic nie jest ?
- Już nie - uspokoił mnie tata
- To dobrze , dobranoc - powiedziałam wychodząc . Byłam tak zmęczona, że nawet się nie umyłam . Po prostu weszłam do pokoju i zasnęłam w ubraniach . Rano obudziły mnie promienie słoneczne, które wpadały przez okno do mojego pokoju . Przetarłam oczy i spojrzałam na zegarek . To co zobaczyłam momentalnie mnie rozbudziło . Miałam tylko godzinę do przyjścia Cher . Szybko pobiegłam do toalety i wzięłam kąpiel , myjąc przy tym włosy. Po wyjściu z wanny , rozczesałam i wysuszyłam włosy. Postanowiłam zostawić je rozpuszczone. Zrobiłam lekki make-up i ubrałam się w TO, ponieważ było dość ciepło . Gdy zeszłam na dół była już 12:45 ! Wyjęłam z lodówki sałatkę i zaczęłam jeść . Za chwile usłyszałam kroki w moją stronę .
- Dzień dobry kochanie ! - zaczęła mama
- Hey - odpowiedziałam z pełną buzią
Mama zachichotała .
- Co dziś robisz ?
- Za 5 min będzie tu Cher idziemy na zakupy , a wieczorem mam spotkanie z kolegą .
- Randka ?
Otworzyłam usta, żeby coś powiedzieć, ale ktoś zadzwonił do drzwi .Rozległ się tylko głośny krzyk Alex " Ja otwoooorzę " ! To była norma , dziewczynka zawsze tak krzyczała , gdy tylko ktoś zadzwonił do drzwi .
- Dzień dobereeek ! - w całym domu można było usłyszeć głos mojej przyjaciółki - Gotowa ? - tym razem zwróciła się do mnie .
- Mhmm - wydusiłam przeżuwając sałatkę .
- No to idziemy szaleć ! - krzyknęła Cher
Mama tylko się uśmiechnęła .
- Paaa ! - krzyknęłam przez próg.
Kupiłam masę rzeczy. Po sklepach chodziłyśmy 4 godziny . Mogłybyśmy dłużej, ale przecież musiałam się jeszcze wyszykować. Dopiero dziś zdałam sobie sprawę jak bardzo mi brakowało tych wspólnych wypadów na miasto. Gdy wróciłam do domu i wzięłam dłuuugą kąpiel i ponownie umyłam włosy . Może to dziwne , ale ja naprawdę lubiłam je myć . Zawinęłam się w ręcznik i zaczęłam malować paznokcie ładnym czerwonym lakierem. Gdy skończyłam była już 19 , ubrałam się w nowo zakupione RZECZY . Wolałam ubrać się skromnie, skoro ma to być spacer . Włosy już wyschły, więc związałam je w koka . Zbliża się 20 ... Harry zaraz tu będzie. Już nie mogę się doczekać ! nagle z moich myśli wybudziła mnie wścibska siostrzyczka, która od razu zauważyła, że wyglądam lepiej niż zwykle.
- A gdzie się tak stlojisz ? - spytała, niestety nie wymawiała "r" więc brzmiało to zabawnie
- A nie twoja sprawa - odpowiedziałam jednocześnie posyłając uśmiech małej .
Za chwilę w domu zabrzmiał dzwonek do drzwi i oczywiście krzyk Alex, że ona otworzy . O NIE ! A co z Alex , przecież jak go zobaczy to zacznie wariować i piszczeć !!! No trudno , jakoś damy rade ... - rozmyślałam schodząc po schodach . Na dole oczywiście zastałam skaczącą z radości siostrę i cudownie wyglądającego Harry'ego .Miał na sobie szarą koszulkę z sercem na kieszeni, ciemne spodnie, a włosy ułoży dziś sobie wyjątkowo ładnie . Gdy mnie w końcu zobaczył otworzył buzie , a jago oczy zabłysły , na szczęście po chwili się ocknął
- Hey , wyglądasz przepięknie ! - powiedział od razu
- Hejka , dziękuję bardzo - uśmiech mimowolnie pojawił się na mojej twarzy
- Możemy iść ? - spytał z uśmiechem na twarzy
- Jasne - odwzajemniłam uśmiech.
- Przepraszam Alex , idę zabrać twoją siostrę na spacer, ale obiecuję , że się jeszcze kiedyś spotkamy ! - powiedział to z taką opiekuńczością w głosie, że aż mi serce zmiękło .
- Dobrze, dobrze - powiedziała i pokazała chłopakowi, że chce mu coś powiedzieć na ucho, trochę jej nie wyszło, bo wszystko słyszałam - *szeptem* Tylko bądź dla niej miły, ona jest nie tylko ładna, ale i fajna !
- Wiem , przysięgam , że będę miły ... - powiedział tym samym tonem co Alex .
- To co idziemy ? - tym razem to ja spytałam
- Się robi ! - za salutował Harry . Wyglądało to komicznie, więc zachichotałam . Wreszcie wyszliśmy z domu w kierunku centrum.
___________________________________________________________________________
Strasznie mi się dziś nudziło , więc napisał kolejny rozdział ... Jak się podoba ?
Świetne opowiadanie <33
OdpowiedzUsuńKiedy będzie następny rozdział? ; )
OdpowiedzUsuńNiedługoo ! <3
UsuńBOSKI !!! super blog, rozdził ciekawy :D
OdpowiedzUsuńZ NIECIERPLIWOŚCIĄ czekamy na kolejny :**
zapraszamy do nas i serdecznie pozdrawiamy <3
Dziękuję za miłe słowa ! :**
Usuńi również pozdrawiam ! <3