niedziela, 12 sierpnia 2012

Rozdział 4

- To może na początek skoczymy na jakąś kawę ? - spytał nieśmiało Harry
- Z  miłą chęcią !
Droga do kawiarni trwała niecałe 20 min , w tym czasie dowiedzieliśmy się o sobie bardzo dużo . Rozmawialiśmy przez cały czas . Szczerze mówiąc bardzo się z tego cieszyłam , bo to była pierwsza randka na której nie było tak zwanej "niezręcznej ciszy" .
- No to jesteśmy ! - powiedział chłopak wskazując ręką na kawiarnie.
Nic nie powiedziałam tylko posłałam mu uroczy uśmiech . Kawiarnia była położona na parterze kamienicy. Wewnątrz panowała cudowna atmosfera. Był kominek , a wokół okrągłe stoliki z czerwonymi obrusami. Jakoś nigdy wcześniej tutaj nie byłam , a wydawało mi się, że znam Londyn na wylot .
- Ale tu pięknie - udało mi się wydusić
- Cieszę się, że ci się podoba ! - powiedział Harry znów pokazując swoje dołeczki
Poszliśmy w stronę zarezerwowanego dla nas stolika .Usiedliśmy i od razu podszedł do nas dosyć młody kelner .
- Co dla państwa podać ?
- Ja poproszę cappuccino- zamówiłam
- Ja też !
- Dobrze , dwa razy cappuccino, życzą sobie państwo jakiś deser ? Może zestaw dla par ? - spytał kelner
- Nie ja dziękuję - powiedziałam szybko
- Ja także dziękuję ! - odmówił chłopak - i jeszcze nie jesteśmy parą ! - dodał posyłając w moją stronę szeroki uśmiech.
Mimowolnie się uśmiechnęłam. Zastanawiałam się co Hazza miał na myśli mówiąc "jeszcze" ...
-  Dobrze , rozumiem - powiedział kelner odchodząc , zauważyłam na jego twarzy lekki uśmiech .
Wróciliśmy do naszych rozmów. Z kawiarni wyszliśmy po ok. 40 minutach.
- To teraz mam dla ciebie niespodziankę
- Serio ?! - byłam totalnie zaskoczona
-  Mhm , chodźźź !
Złapał mnie za rękę i pociągnął w stronę parku. Było już prawie ciemno, ale Harry i  tak założył mi opaskę na oczy . Szłam z nią chyba 10 minut, a kiedy doszliśmy delikatnie mi ją zdjął i zapytał :
- I jak ?
- Harry to ... to najcudowniejsza rzecz jaką ktokolwiek dla mnie zrobił - powiedziała nie mal z otwartą buzią.- Kiedy ty zdążyłeś to przygotować?
- Dziś popołudniu , Van to drobnostka !
To co zrobił potwierdziło fakt , że mu na mnie zależy. Mianowicie przygotował piknik w środku parku i oświetlił go świeczkami. To było przepiękne.
- Proszę ... - pokazał ruchem ręki abym usiadła na kocu .
Gdy usiedliśmy Hazza zaczął wyjmować z koszyka różne pyszności. Po chwili wszystko było już zjedzone.
Zauważyłam , że Harry ma ogromny apetyt. Nie powiem , że ja nie.
- To było przepyszne - wydusiłam przeżuwając ostatni kawałek taco- Uwielbiam kuchnię meksykańską .
- Całe szczęście , bałem się , że ci nie posmakuje - uśmiechnął się - Aha i dziękuję , sam to wszystko zrobiłem .
Tym razem ja się uśmiechnęłam . Chłopak zbliżył swoją twarz do mojej , czułam jego oddech na sobie . Wiedziałam, że chce mnie pocałować. Zdążył dotknąć tylko swoimi ustami moich , gdy nagle zadzwonił telefon.Spojrzałam na wyświetlacz , " MAMA CHER " . Może się coś ważnego stało, skoro dzwoni do mnie jej mama ?
- Przepraszam mam nadzieje, że to coś ważnego -oznajmiłam
***ROZMOWA TELEFONICZNA***
- Haloo? 
- No siemka - usłyszałam głoś swojej przyjaciółki - jak tam ? już w domu ? 
- Nie - warknęłam , lekko podirytowana 
- O MÓJ BOŻE ! JAK JA MOGŁAM ?! PRZEPRASZAM CIĘ NAJMOCNIEJ !
- Dobra pogadamy w domu, ok  ?
- Ok , ale  naprawdę jest mi strasznie głupio !
- Rozumiem , papa!
- Paaa !
Rozłączyłam się najszybciej jak mogłam .
- Bardzo cię przepraszam .. naprawdę mi głupio ...
- Spokojnie, nic się nie stało, a kto dzwonił ? - spytał Hazza- jeśli mogę spytać ... - dodał 
- Moja przyjaciółka - powiedziałam pokazując chłopakowi język .
Znów zaczęliśmy rozmawiać o wszystkim i o niczym . Lubiłam takie rozmowy , szczególnie z Harrym. Z ciekawości spojrzałam na zegarek ... 23:30 !!! O niee, mam tylko pół godziny !
- Przepraszam , ale muszę się już zbierać 
- Rozumiem , odprowadzę cię . 
Posłałam mu tylko uroczy uśmiech jako podziękowanie i ruszyliśmy w stronę mojego domu . 
- A co z tym piknikiem ? - spytałam 
- Aaaa tam , rano się pozbiera !- powiedział olewająco , pokazując śnieżno białe zęby 
Ja tylko lekko zachichotałam . Pod moim domem byliśmy po 20 minutach. 
- To był świetny spacer - zaczął Harry 
- Muszę przyznać , że było miło ...
Już miałam wchodzić do domu , lecz loczek złapał mnie za rękę
- A pożegnanie ? - zapytał z cwaniackim uśmieszkiem . 
Uśmiechnęłam się . Znów się do mnie zbliżył , nasze usta dzieliły milimetry, ale oczywiście coś , a raczej ktoś musiał nam to zepsuć .
- Ej słuchajcie strasznie was przee...- zaczęła Cher , ale gdy zorientowała się co mieliśmy zamiar zrobić przestała - O MÓJ BOŻE ! ZNOWUUU ?! JENY, STRASZNIE WAS PRZEPRASZAM ! I TO JESZCZE W TAKIM MOMENCIE WAM PRZERWAŁAM !  NO NIE ! JESTEM OKROPNA ! 
- Cher , to jest Harry !- przedstawiłam przyjaciółkę - Harry to jest Cher , moja najlepsza przyjaciółka ! 
- Miło mi - powiedział Hazza
- Mnie również ... i słuchaj strasznie cię przepraszam za popsucie randki.
- Nie popsułaś jej , była cudowna - mówiąc to Harry spojrzał na mnie i się uśmiechnął 
- Dokładnie- odwzajemniłam uśmiech - a ty- tym razem zwróciłam się do Cher - lepiej idź już do domu !
- Już lecę ... na razie Haaaarry - krzyknęła i weszła do mojego domu 
- Przepraszam za nią ! - wydusiłam 
- Nie masz za co ! 
- Naprawdę było miło, dziękuję - powiedziałam - muszę lecieć , papa - pożegnałam się dając chłopakowi buziaka w policzek .
- Ja też dziękuję , musimy to kiedyś powtórzyć .
Po chwili byłam już w domu, poleciałam do swojego pokoju do przyjaciółki 
- Kurde Vannn strasznie cię przepraszam !
- Nie masz za co ! To była najlepsza randka w życiu ...
Dziewczyna zostala u mnie na noc i przegadałyśmy pół nocy . Opowiedziałam jej wszystko, dosłownie . Rano obudziłam się koło 11!!! Postanowiłam nie budzić jeszcze Cher , tak słodko spała . Poszłam pod prysznic . Ubrałam się w TO, bo dziś miał być upał, a ja obiecałam tacie, że umyję samochód . Pomalowałam tylko rzęsy i nałożyłam pomadkę na usta . Gdy wróciłam przyjaciółka dalej spała . Postanowiłam zmyć czerwony lakier z paznokci i pomalować je tym razem na czarno . Nagle dostałam SMS'a :

Dzień dobry , mam nadzieję , że Cię nie obudziłem <3 

Oczywiście był to Harry. Bardzo mnie to ucieszyło ."Kurde musi mu zależeć skoro pisze do mnie SMS'a żeby się ze mną przywitać " - pomyślałam i szybko obudziłam Cher . Ta zaczęła skakać ze szczęścia krzycząc, że mam chłopaka.
- Cher przestań, ja z nim jeszcze nie jestem .
 - Ale to kwestia czasu.
Pisałam z Harrym przez jakąś godzine, kiedy to Cher była w łazience . Potem zeszłyśmy na dół na śniadanie.
- Mmmm ... naleśniki - wymruczała przyjaciółka . 
- PYCHA !!! - krzyknęłam .
Obie rzuciłyśmy się na żarcie. Jadłyśmy i jadłyśmy . Końca nie było widać .
- Dziewczynki, czy wy nic wczoraj nie jadłyście ? 
- NIEEE ! - obie zakrzyknęłyśmy po czym zaczęłyśmy się bardzo głośno śmiać .
- Dobrze, dobrze - mama także się zaśmiała - Vanii pamiętasz o obietnicy ? 
- Tak, tak mamo , już się przygotowałam ..
- Ej , jakiej obietnicy - spytała dziewczyna .
- Musze umyć samochód taty, bo mu obiecałam rok temu, że jak znów tu wrócę to go umyję -opowiedziałam - Chcesz mi pomóc - spytałam Cher z cwaniackim uśmiechem , oczywiście wiedziałam ze się jakoś wykręci , to był największy leń jakiego znałam .
- Bo ja ... bo ja ten ... wiesz ... jadę do babci - jąkała się
- Dobra, dobra , nie musisz - pokazałam jej język .
----------------------------------------------------------------------------------------------------
Trochę długo nie dodawałam rozdziału wiec strasznie za to przepraszam :*




6 komentarzy:

  1. Świetny blog ♥

    Może długo nie dodałaś rozdziału (chociaż się z tym nie zgadzam, rozdziały są dodawane co trochę [na bieżąco], czyli dobrze, trochę trzymasz nas w napięciu :>), ale go lepiej dopracowałaś w tym czasie, więc ten rozdział jest jeszcze lepszy (chociaż chyba lepszy już nie mógł być)! ♥

    Trochę nie na temat: robisz świetne stylizacje ;)

    Ach ta Cher :)
    Postacie w ogóle są świetne :)
    Gratuluję talentu ;>

    Od teraz blog czytam na bieżąco, bo dopiero co go odkryłam ;)

    Jeszcze raz gratuluję talentu, z pozdrowieniami - Nataliaa . xxxx :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ! <3
      Takie komentarze , bardzo dużo dla mnie znaczą ! ; *

      Usuń
    2. Nie ma za co! To ja dziękuję, że prowadzisz tak świetnego bloga! Nataliaa . xxx :)

      Usuń
  2. Świetny rozdział : p

    OdpowiedzUsuń
  3. kiedy następny rozdział czyli 9

    OdpowiedzUsuń