czwartek, 23 sierpnia 2012

Rozdział 7

Jej , nareszcie ktoś się wprowadza . - pomyślałam .
Odkąd pamiętam nikt nie mieszkał w domu , który stał pomiędzy moim domem a Cher . Kiedy byłyśmy małe bałyśmy się tam wchodzić bo myślałyśmy, że to nawiedzony dom . Nagle zza ciężarówki wyszedł blondyn , mniej więcej w moim wieku , niósł pudło z rzeczami . Ku mojemu zdziwieniu zarz po nim wyszedł Hazza .
- Witaj duży ! - krzyknęłam do chłopaka
- OOO ! Siemka mała ! Ty już nie śpisz ?
- Muszę wyprowadzać psa Alex . A ty ? Nie za wcześnie na przeprowadzkę ?
- Musimy to zrobić wcześniej , żeby nie było tu tłumów .
- Aaa , no tak .
Po chwili dołączył do nas blondasek .
- Hej - przywitał się z nami
- Niall poznaj Van , Van poznaj Nialla .
- Witaj - uśmiechnęłam się do chlopaka
Niall odwzajemnił uśmiech i zwrócił się do Harry'ego
- No, no jest ładniejsza niż opowiadałeś - powiedział poklepując Hazze po ramieniu , a ten tylko się zarumienił . Uśmiechnęłam się do nich szeroko .
- Macie ochotę na śniadanie u mnie ? hmm ? - spytałam
- Zawsze ! - krzyknął Niall i pobiegł w stronę domu .
Zaśmialiśmy się z Harrym i także poszliśmy do domu .
- To co ? Naleśniki mogą być ?
- Mmm... pycha ! - oblizał się blondasek
- Umiesz ? - spytał nasz złośliwy Hazza , oczywiście w żartach .
- Ja wszystko umiem . - pokazałam mu język
Kiedy skończyłam powyjmowałam na stół przeróżne dżemy i oczywiście nie obyło by się bez nutelli .
- Jej, świetnie gotujesz ! Będę musiał to częściej przychodzić - zachwycał się niebieskooki
- Niall ma rację ! - chwalił mnie zielonooki
- Och , chłopcy przestańcie, bo się rumienie - powiedziałam śmiesznym tonem łapiąc się za policzki
Nagle ktoś wparował do domu :
- Hej Vaniii , widziałaś ? Ktoś się wprowadza między nami ! - to była Cher , była cała podekscytowana, ale kiedy zobaczyła, że siedzę w kuchni z 2 chłopakami lekko się zdziwiła
- Ooo , widzę , że już zdążyłaś go poznać ? - uśmiechnęła się cwaniacko
- Mhm , Cher to Niall , Niall to Cher . - przestawiłam
- Witaj - puściła słodki uśmiech do chłopaka
- Hej - odwzajemnił uśmiech . Podali sobie rękę i patrzyli na siebie , nie puszczając rąk . Wymieniłam z Harrym znaczące spojrzenie i lekko zachichotaliśmy .
- Eghem - odchrząknęłam - Zjesz z nami ? - spytałam
- Co za pytanie ! - zaśmiała się i dosłownie rzuciła się na naleśniki

 * 5 dni później * 

W te ostatnie pięć dni nie wydarzyło się nic specjalnego . Ja i Cher zdążyłyśmy zaprzyjaźnić się z Niallem . Chociaż miedzy nim , a moją przyjaciółką chyba coś iskrzy . Więc te ostanie dni spędzałam na zmianę z Harry i Cher i Niallem , a czasem spotykaliśmy się wszyscy razem . Dziś rano obudził mnie telefon , jak się okazało od Hazzy . 
- Halo ? - powiedziałam jeszcze zaspanym głosem 
- Ty dopiero się obudziłaś ?! - zdziwił się 
- Nooo ! A która godzina ? 
- 13 ! Kobieto , o której ty zasnęłaś ?! 
- Koło 1:00 , a ty dzwonisz w jakiejś konkretnej sprawie ? 
- No tak , wpadniesz do mnie wieczorem na jakiś film ? - spytał 
- Jasne , ale może spotkamy się tak o 15 i w coś pogramy , bo jest taka ładna pogoda ..
- Chętnie , ale ty nie byłaś przypadkiem umówiona z Cher na zakupy ? 
- Niee , znaczy byłam , ale ona wyjechała z rodzicami na wakacje do Polski ? 
- Kurczę , a na długo ??? - spytał z przejęciem .
- Chyba na jakieś 2-3 tygodnie . A co ? 
- Nie nic , nie ważne . 
- Okeeej . To bądź po mnie o 15 ! Zrobię obiad, zjemy i pogramy w ... hmm ... badmintona ? 
- Ooo , badminton ! Jestem mistrzem ! 
- Haha , nie grałeś jeszcze ze mną ! Dobra , papa . Muszę się ogarnąć ! 
- No do zobaczenia 
Rozłączyłam się i pobiegłam do łazienki . Wzięłam prysznic, umyłam się , ubrałam się w TO , tradycyjnie zrobiłam lekki makijaż i związałam włosy w wysokiego kucyka . Niestety cały czas myślałam o tym jak Harry zareagował na nieobecność Cher. Był taki zawiedziony. No trudno może to ona mu się podoba . Moje przygotowania trwały ok. godziny , więc miałam mało czasu na obiad . Zrobiłam pizze , to było najszybsze rozwiązanie . Akurat się wyrobiłam , bo gdy do drzwi zadzwonił mój przyjaciel , akurat wyjmowałam pizze z piekarnika . 
- Otwarteee ! - wykrzyczałam
Nagle ktoś złapał mnie w pasie , tak się wystraszyłam , że upuściłam pizze . 
- Harry , teraz nie mamy obiadu !
- Oj tam . Nic się jej nie stało . Damy rade . 
- Oj Harry !
Zjedliśmy nieco zniekształconą pizze i poszliśmy pograć na moim podwórku w badmintona . Niestety był remis , Harry jest lepszy niż przypuszczałam . Kiedy skończyliśmy powoli się ściemniało .
- To teraz chodź do mnie ! - wołał
- No już , już tylko torebkę wezmę !
Doszliśmy po ok.20 minutach , tak mieszkał dość blisko mnie . Byłam u niego pierwszy raz . Dom miał dość duży , 4 sypialnie , 2 łazienki , kuchnia , ogromny salon i pokój gier .
- Mieszkasz sam ? - spytałam
- Nie , z przyjacielem .
- Ahaaa . A gdzie on teraz jest ? - spytałam rozglądając się po pokoju .
- U swojej dziewczyny . Właśnie ... mam dla ciebie propozycje nie do odrzucenia .
- No słuchaam - powiedziałam siadając na kanapie . Harry zrobił to samo .
- Pojedziesz ze mną do Manchesteru .
- Co ?! Po co ?! - zdziwiłam się i to strasznie .
- No żebyś poznała moich przyjaciół , z zespołu .
- Okeej , ale kiedy ?
- No jutro , na 5 dni !
- Harry i  ty mówisz mi to dopiero teraz ! Jutro wracają moi rodzice , a poza tym na pewno mi nie pozwolą wyjechać na 5 dni .
- Przecież twoi rodzice mnie znają . Zadzwoń i wszystko wyjaśnij .
- Spróbuję , a w ogóle kto tam będzie ?
- Ja , ty, Niall , miała być Cher , ale przecież wyjechała , Liam , Danielle , Louis , Eleanor , Zayn i Perrie . Połowę znasz , więc spoko .
- No dobra . Idę zadzwonić .
Poszłam do drugiego pokoju i wybrałam numer do mamy . Opowiedziałam jej wszystko i o dziwo zgodziła się bez problemu . Nie wiem co jej odbiło . No ale dla mnie dobrze , przynajmniej się jakoś rozerwę . Wróciłam do przyjaciela .
- No to możesz zacząć skakać z radości , gdyż JADĘ ! - przekazałam mu to z szerokim uśmiechem .
- Serio ? To cudownie ! - krzyknął , wziął mnie na ręce i zaczął kręcić jak w filmach . Chyba naprawdę się ucieszył .
- Tak, ja też się cieszę , ale możesz mnie już postawić - uśmiechnęłam się , a chłopak zrobił jak kazałam - A teraz musisz mnie odwieźć do domu , bo muszę się spakować .
- Tak jest - zasalutował
Bardzo szybko dojechaliśmy . Już chciałam wychodzić z samochodu , ale Harry złapał mnie za nadgarstek .
- Będę po ciebie o 12 !
- Okok , będę czekać ! - dałam mu całusa w policzek i pobiegłam do domu . Była już 22 , więc złapałam szybko za walizkę i poszłam do pokoju . Pakowanie zajęło mi mniej więcej półtora godziny , potem poszłam się wykąpać , umyć włosy , pomalować paznokcie . Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi . Pobiegłam na dół ubrana TAK , z mokrymi włosami . Otworzyłam drzwi , a Niall mocno mnie przytulił
- Niall , co ty wyrabiasz ?
- No co jak za darmo to trzeba korzystać ! - wykrzyczał . No tak miałam koszulkę z napisem *FREE HUGS* ( jakby ktoś nie wiedział, to znaczy *darmowe uściski*)
- Ach , no dobrze  ale jest 00:30 !
- Płakałaś ? - spytał przejęty .
- Niee , czemu pytasz ? - blondasek nic powiedział tylko zaprowadził mnie do lustra .
- Aaa, zapomniałam zmyć makijaż . No a powiesz mi w końcu co ty tu robisz ?
- No bo , jestem głodny , a nie mam nic w domu i wszystkie sklepy są zamknięte . A widziałem , że u ciebie pali się światło , więc przyszedłem .
- Aha, okeej . To usiądź w kuchni , ja zaraz cię "nakarmię" tylko zmyje ten rozmazany makijaż z twarzy.
- Dobrze .
Zrobiłam chłopakowi 15 kanapek żeby miał jeszcze na śniadanie , a potem poszłam się położyć . Zanim zasnęłam , spojrzałam na zegarek . Była 1:21 ! Szybko zasnęłam . Rano obudziły mnie promienie słoneczne . Okazało się , że nie nastawiłam budzika i jest 11:27 ! CO ?! Mam tylko 33 min . Pobiegłam do łazienki i przygotowałam się . Włosy zostawiłam tak jak zawsze ( czyli tak jak na zdjęciu ) , zrobiłam lekki makijaż i ubrałam się w TO . Nie zdążyłam zjeść śniadania , bo Harry już trąbił . Wybiegłam z domu z walizką , którą Harry wpakował do auta . I ruszyliśmy .
- Musimy zajechać do McDonalda , bo nie zdążyłam zjeść śniadania .
- Ok . Mogłaś się wcześniej położyć spać .
- Może tak , gdyby nie przyszedł głodny Niall . - spojrzałam mrożącym wzrokiem na blondyna . No tak , zapomniałam wspomnieć , że on  z nami jechał . Siedział na tylnym siedzeniu , a ja obok Hazzy , który prowadził . Niestety jak się okazało Niall już zdążył zasnąć . Spał w śmiesznej pozycji z otwartą buzią . Zrobiłam mu zdjęcie i dodałam na tt z podpisem :

" Podróż z @NiallOfficial :) xx " 

- Zapomniałem ci powiedzieć , że ślicznie wyglądasz - skomplementował mnie Harry
- Ochh , przestań , rumienie się - pokazałm mu język .
______________________________________________________________________
To będzie na tyle . Podoba się ?
CZYTASZ = KOMENTUJESZ ! <3
Love ya . xx



1 komentarz:

  1. Haha, głodny Niall :D
    świetny rozdział jak zawsze :D
    L.

    OdpowiedzUsuń