- Ooo , lubię to ! - zakrzyknęłam i zaczęłam śpiewać
Harry na początku mi się przysłuchiwał , ale po chwili dołączył .
- Wow , masz niesamowity głos . -zachwycił się chłopak .
- Nie sądzę . - pokazałam mu język i dalej śpiewaliśmy .
- Boże, czy możecie się uciszyć . Nie można nawet pospać ! - obudził się Niall
- Och przepraszamy śpiochu - rzuciłam
- To dobrze, że się obudziłeś , bo już jesteśmy - dodał Hazza i zatrzymał się pod ogromnym domem .
- Wow , ta dziewczyna twojego przyjaciela jest bogata ? - zdziwiłam się
- Najwidoczniej - widać sam był zaskoczony .
Wyszliśmy z samochodu , Hazz wziął nasze walizki , a blondasek swoją . Przy bramie przywitał nas chłopak w koszulce w paski .
- Heeeeeeeej ! - wyszczerzył się
- Heeeeeeeej ! - krzykneli Niall i loczek .
- Cześć , jestem Van - przedstawiłam się
- Hejkaa , ja jestem Louis - uśmiechnął się słodko i zrobił maślane oczka , za co dostał od Harrego z łokcia w brzuch , a ja zachichotałam .
- No to zapraszam do środka - powiedział śmiesznym tonem wskazując na drzwi .
Kiedy weszliśmy przywitała nas ciemnowłosa dziewczyna . Wydawała się być sympatyczna ,a na imie miała Eleaanor. Zaczęło się rozdawanie pokoi, a Hazza poszedł w tym czasie do łazienki .
- No mamy tylko pięć pokoi , więc Van czy mogłabyś dzielić pokój z Harrym ? - spytał Lou
- Spoko , nie ma problemu .
- No i super . Mogłabyś mu to przekazać , bo ja i El wychodzimy na zakupy , będziemy wieczorem .
- Okej , bawcie się dobrze .
- Paa - krzyknęli wychodząc .
Zeszłam na dół i zobaczyłam zbierającego się do wyjścia Niall'a .
- Ty też wychodzisz ? - spytałam
- Idę się spotkać ze znajomymi , bo od jutra będzie nas więcej i nie będzie wypadało - posłał mi uśmiech .
- Ach , no dobra . leć !
- Papa
Zamknęłam za nim drzwi i w tym samym czasie przyszedł mój przyjaciel .
- Co tam ? - spytał
- Zostaliśmy sami - uśmiechnęłam się szeroko .
- Serio ? - podniósł jedną brew .
Pokiwałam głową na tak .
- Jesteś głodna ?
- No trochę ...
Loczek bez słowa złapał mnie za rękę , poprowadził do kuchni i posadził na blacie kuchennym .
- Sushi ?
- Chętnie !
- A więc obserwuj mistrza w akcji ! - powiedział ze śmiesznym "japońskim" akcentem .
Komentował wszystko co robi i rozśmieszał mnie przy tym . Wreszcie skończył .
- No,no muszę przyznać , że dobrze gotujesz . - pochwaliłam chłopaka .
- Się wie .
- A zapomniałam ci powiedzieć , że będziesz musiał dzielić ze mną pokój .
- O nie , tylko nie to - zażartował i dostał ode mnie za to .
Potem obejrzeliśmy jakąś komedie , El, Lou i Niall wrócili . Robiło się późno więc poszliśmy z Hazzą do pokoju. Oboje spojrzeliśmy na drzwi od łazienki .
- Ja pierwsza ! - krzyknęłam i pobiegłam do łazienki . Zajmowałam ją ok. 45 min .
- Dłużej nie mogłaś ? - spytał znudzony przyjaciel .
- Mogłam , ale czy naprawdę tego chcesz ? - uśmiechnęłam się cwaniacko . Chłopak pokiwał przecząco głową i poszedł do łazienki . Ja w tym czasie położyłam się do łóżka z książką i zaczęłam czytać . Harry przyszedł po 30 minutach , więc odłożyłam książkę .
- Jacy oni są ? - spytałam
- Yyy , ale kto ?
- No twoi przyjaciele ciołku .
- Aaa, no więc Liam jest taki trochę rozsądny , ale jak szaleje to szaleje , Zayn jest hmm.. na początku będzie nieśmiały, ale to kwestia kilku godzin . No, a Dan , El, Lou i Nialla znasz .
- No a Perrie ?
- Sam pierwszy raz ją spotkam .
- Ahaa . No to dobranoc .
- Dobranoc mała .
Od razu zasnęliśmy . Obudziłam się ok. 10 , Harry jeszcze spał , więc poszłam do łazienki . Ubrałam się w TO , włosy rozczesałam i zostawiłam jak zawsze ( jak na zdjęciu ) . Do tego lekki makijaż i byłam gotowa . Wróciłam do pokoju , Harry już nie spał .
- Dzień dobry - powiedziałam z uśmiechem
- Dzień dobry - także obdarzył mnie uśmiechem
- O której przyjeżdżają twoi przyjaciele ? - spytałam
- Mają być o 11:30 .
- Wiesz , że to za pół godziny ?
- Co ?!.
- No leć do łazienki się ubierz , ja w tym czasie pomaluję paznokcie i zejdziemy na dół .
- Okeej .
Zrobiliśmy co powiedziałam . Kiedy schodziliśmy na dół Hazz szepnął mi do ucha :
- Ślicznie wyglądasz - pokazał swoje uroczę dołeczki .
Ja podziękowałam mu uśmiechem i lada moment byliśmy na dole . Jak się okazało wszyscy już dojechali . Zapoznałam się z każdym , byli naprawdę fajni . Chyba najbardziej do gustu przypadła mi Perrie . Była taka radosna i uśmiechnięta i fajnie się z nią gadało . Dzień spędziliśmy na poznawaniu siebie , a wieczorem postanowiliśmy zrobić ognisko , więc rozeszliśmy się po pokojach żeby się przebrać . Ja ubrałam się w TO i związałam włosy w wysoką kitkę . Wszyscy zaczęli rozpalać ognisko , a ja usiadłam niedaleko na hamaku i zaczęłam ich rysowac . Wyszło mi nawet fajnie . Louis, Liam i Zayn próbowali rozpalić ognisko , Perrie się z nich śmiała , bo nie umieli tego zrobić , Dan i El o czymś rozmawiały , a Harry, no właśnie gdzie Harry ? Nagle za plecami usłyszałam głos .
- Buuuu !
- Harry nie przestraszyłeś mnie . - pokazałam mu język .
- Kurde - usiadł obok mnie na hamaku i zapadła cisza . Przez pięć minut nic nie mówiliśmy , ale w końcu Hazza przerwał :
- Vanii , muszę ci coś powiedzieć - zaczął .
- Hmm ? - odłożyłam swój rysunek na bok i spojrzałam na chłopaka . Był ... zmartwiony ? - Ej , coś się stało ? Jesteś moim przyjacielem możesz mi powiedzieć wszystko .
- No właśnie o to chodzi , że ja nie chcę być tylko twoim przyjacielem , Chcę czegoś więcej . - otworzyłam usta, żeby coś powiedzieć , ale Harry mi nie dał - Van , ja szaleje, kiedy cię widzę od kąt zobaczyłem cię wtedy w samolocie , kocham twój śmiech jest taki słodki , kiedy widzę , że jesteś smutna od razu chcę mi się płakać , kiedy patrzę w twoje oczy nogi mi się same uginają . Pierwszy raz spotkałem taką niesamowitą dziewczynę , przy żadnej innej nie czułem tego co czuję do ciebie . Kocham Cię . - milczałam - Rozumiem jeśli tego nie ... - przerwałam mu pocałunkiem . Tak , pocałowałam go . Tak długo czekałam na ten moment . Cieszę się, że chłopak , w którym się zakochałam odwzajemnia to uczucie . Kiedy "odkleiliśmy" się od siebie spytał
- Czyli ty też mnie kochasz ?
- Tak . Kocham Cię Harry Stylesie . - zaśmiałam się .
Znowu nasze usta się złączyły .
- Czyli ... czyli jesteśmy razem ? - spytał nieśmiało chłopak .
- A chcesz ? - spytałam z cwaniackim uśmiechem .
- Jak niczego innego na świecie !
- Więc , jesteśmy parą - uśmiechnęłam się szeroko i pocałowałam chłopaka .
Przerwało nam głośne " Uuuuu " . Zaśmialiśmy się tylko i wróciliśmy do reszty .
_______________________________________________________________________
Buuum ! Jest nowy !
Wybaczcie, że nie dodawałam tak długo , ale czekałam, aż będzie chodź jeden komentarz , bo skoro nikt nie skomentował to znaczy , że nikt nie przeczytał ! :)
Mam nadzieję, że się spodoba ! <3
A tak swoją drogą ... Dziś urodziny obchodzi nasz cudowny Daddy Direction ! :)
Happy Birthday Liam !!!
Na prawdę świetny blog. Bardzo fajnie piszesz. Nie miałam żadnych problemów z przeczytaniem go całego dzisiaj rano. Na pewno będę czytała kolejne rozdziały. Życzę weny :)
OdpowiedzUsuńZapraszam Cię również do mnie. Na prawdę miło by mi było gdybyś zajrzała.
http://keep-calm-and-love-onedirection.blogspot.com/
Dziękuję bardzo za miłe słowa :)
UsuńChętnie przeczytam twoje opowiadanie <3
Słodko.:D
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny.:*
Zapraszam na: iwantyoujustnow.blogspot.com :) / P.M.
Świeeetny ! <3
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie : http://happy-1d.blogspot.com/ ! :)))
Zgadzam się z wami!
UsuńRozdział świetny, blog świetny!
Twój blog, Melody, również świetny i znany! 2. rozdział, 3 obserwujących. Mogłabyś dodac tylko profil "anonimowy", żebym mogła skomentować ;) No ale wracając, ten blog jest świeeeetny! ;)
Pozdrawiam - Nataliaa xxxxxx ;))))))
co tu mówić...zajebisty skarbie <3
OdpowiedzUsuń